O mnie
Cześć, nazywam się Barbara Jońca...
Od zawsze wiedziałam, że Wszechświat mi sprzyja i wszystko jest możliwe. Pamiętam jak w liceum koleżanka pożyczyła mi legendarną książkę Paulo Coelho „Alchemik” , którą pochłonęłam w ciągu jednego wieczoru, a słynny cytat „Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu” potwierdził tylko to co już wiedziałam.
Dzieciństwo spędziłam na podlaskiej wsi, z której pragnęłam uciec jak najszybciej. Ciężka praca w gospodarstwie nie była szczytem moich marzeń, a przemocowa atmosfera w domu motywowały mnie jeszcze bardziej. Ja pragnęłam świat poznawać , odkrywać te wszystkie piękne miejsca na naszej Planecie. Wiele razy śniłam jak latam. Jakakolwiek podróż czy to samochodem w odwiedziny rodziny w odległej części Polski czy pociągiem na zakupy do miasta oddalonego o 20 km, dawała mi niepojętą radość. Na tamten czas szkoła była również miejscem, gdzie dobrze czułam się, a nauka szła mi z lekkością. Wtedy też wpadłam na pomysł, że studia dadzą mi możliwości, dzięki którym moje marzenia staną się rzeczywistością. Wybrałam kierunek gdzie egzamin wstępny był z moich ulubionych przedmiotów – matematyka i język angielski. Znów ta lekkość mi towarzyszyła. Udało się, zostałam studentką Gier i Zabaw 🙂 czyli Zarządzania i Marketingu.
Przybyłam jesienią do zupełnie obcego miasta i już pierwszego dnia zajęć na uczelni poznałam wspaniałą dziewczynę, z którą nigdy nie było nudno. Obie kochałyśmy tańczyć, więc często wybierałyśmy się na tańce do klubu. Nie potrzebowałyśmy alkoholu by dobrze się bawić, sam taniec wprowadzał nas w takie wibracje, które jakby dodatkowo nas wzmacniały. Już wtedy coś wiedziałam o mocy tańca, dopiero kilka lat później gdzieś przeczytałam o terapii tańcem:) Lata studenckie były ciągłą zmianą – co pół roku zmiana zajęć, zmiana wykładowców, nowe projekty, zmiana miejsca zamieszkania, zmiana współlokatorów. Ale studia się skończyły i trzeba było rozpocząć poważne życie czyli realizować dość standardowy schemat: stała praca na etacie i założenie rodziny. Z pracą poszło lekko, chociaż zmieniałam ją wielokrotnie:) Pracowałam w herbaciarni, w biurze podróży, byłam sekretarką, asystentem sprzedaży i specjalistą ds. logistyki. Z zamążpójściem nie wyszło, choć blisko było:) Gdzieś w międzyczasie moje ciało zaczęło wysyłać sygnały, żeby bardziej się nim zaopiekować. W internetowych poszukiwaniach zdrowego odżywiania trafiłam na kuchnię pięciu przemian. Zakupiłam książki i zaczęłam gotować, tak naprawdę tylko dla siebie, akurat zbiegło się to przypadkiem z zupełnie samodzielnym zamieszkaniem po zakończeniu relacji i rozpoczęciem kolejnej pracy. Posiłki, które przygotowywałam ( na początku trzymając się książkowych przepisów) z każdym dniem zmieniały wibrację mojego ciała i ducha, umysł stawał się spokojniejszy i zaczęło na wierzch wypływać wszystko to co gdzieś po drodze zamiotłam pod dywan a pracowałam wówczas w fabryce dywanów:) Odzyskiwałam świadomość siebie, rzeczywistości w której żyję, stawałam się coraz bardziej obecna tu i teraz, moje ciało piękniało, znów chciało tańczyć, wróciła dziecięca ciekawość świata i radość życia. Zauważyłam jak moja zmiana powoduje zmianę w otoczeniu. Wisienką na torcie i jednoczesnym pójściem dalej w kreowaniu swojego życia było spotkanie, na którym otrzymałam sesję Access BARS® ( to zabieg polegający na delikatnym dotyku 32 punktów na głowie, uwalniając tym samym mózg i całe ciało od elekromagnetycznego naładowania ograniczających myśli, emocji, punktów widzenia, osądów, schematów, opinii i przekonań w poszczególnych aspektach życia, ułatwiając tym samym otwarcie się na Świadomość i Otrzymywanie, na zmiany w życiu). Lekkość i śmiech jakich doświadczyłam w trakcie i po masażu były poza wszelką definicją. I tak oto wybrałam się na szkolenie tzw. klasę Access BARS®. Praktykowanie BARSowania pogłębiło obecność i kontakt z ciałem, wręcz stało się ono moim najukochańszym przyjacielem, a wszelkie osądy na jego temat zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Pojawiła się wdzięczność, tak po prostu bez żadnego powodu. Otworzyłam drzwi do zupełnie innego świata. Uświadomiłam sobie, że to życzliwość, radość i lekkość są źródłem tego przez co tutaj funkcjonuję i kreuję, a wybieranie na pierwszym miejscu Siebie i dla Siebie okazało się inspiracją dla innych ludzi. Na nowo połączyłam się z Ziemią i z pełną mocą dotarło do mnie jakie mamy wszyscy od niej wsparcie oraz jakim darem jesteśmy dla Planety, szczególnie teraz, w czasie dynamicznych, globalnych zmian. Uznałam i otrzymałam Siebie, tą gigantyczną, przepełnioną światłem przestrzeń, gdzie wszystko jest możliwe, a każdy z nas jest potężnym Wszechświatem, o którym pisał Coelho:)
Aktualnie jestem trenerem (facylitatorem) metody Access BARS® oraz Access FACELIFT®, oferuję szkolenia oraz konsultacje indywidualne z zastosowaniem narzędzi i zabiegów dla ciała z serii Access Consciousness®.
Wspieram i towarzyszę w umacnianiu unikatowych jakości osobistych i podążaniu za głosem intuicji w generowaniu życia przepełnionego radością, wdzięcznością i obfitością. Inspiruję do kreowania życia z przestrzeni wewnętrznej mocy Siebie.
Zapraszam Cię w podróż do Siebie, gdzie kryje się całe Twoje bogactwo.
Serdeczności
Barbara Jońca